Prosto do listy

Praktyczne
poradniki
i zakupowe checklisty

Menu

Wyjazdy nr 16

Na co uważać przy wynajmie auta na urlopie

5 min czytania Autorka: Jolanta

Wynajęte auto na słonecznej nadmorskiej drodze

Cena za dobę na stronie wypożyczalni to jedno, a blokada na karcie przy okienku to drugie. Udział własny, kaucja, paliwo i zdjęcia auta przy odbiorze rozstrzygają, ile naprawdę zapłacisz.

W lipcu polecieliśmy z mężem na tydzień na wyspę na południu Europy. Plan był prosty: kilka plaż, dwa miasteczka w górach, jedno stanowisko archeologiczne, na które mąż czekał od lat. Bez auta się nie dało, autobusy jeździły tam dwa razy dziennie. Wypożyczalnię zarezerwowałam w maju przez internet, z ceną za dobę, którą uznałam za rozsądną.

Przy okienku na lotnisku okazało się, że ta cena to dopiero początek rozmowy. Wynajem auta za granicą to dobry przykład zakupu, w którym na stronie widzisz jedną liczbę, a o rzeczach naprawdę ważnych dowiadujesz się przy ladzie, zmęczona po locie, z kolejką za plecami.

Udział własny, czyli ile zapłacisz przy rysie

Podstawowe ubezpieczenie w cenie wynajmu zwykle ma udział własny. To kwota, którą płacisz sama przy szkodzie albo kradzieży, zanim ubezpieczenie zacznie cokolwiek pokrywać. W tańszych ofertach to często od kilkuset do ponad dwóch tysięcy euro. Przy rysie na zderzaku na parkingu przed sklepem zapłacisz za naprawę do tej kwoty.

Wypożyczalnie oferują dodatkowe ubezpieczenie, które obniża udział własny do zera albo do niewielkiej kwoty. Kosztuje kilkanaście do kilkudziesięciu euro za dobę, więc przy tygodniu potrafi podwoić cenę wynajmu. Druga droga to osobna polisa kupiona wcześniej, która zwraca udział własny. Działa inaczej: przy szkodzie wypożyczalnia pobiera pieniądze z twojej karty, a ty potem występujesz o zwrot do ubezpieczyciela, z dokumentami.

Obie drogi są w porządku, trzeba tylko wiedzieć, którą wybierasz. Kilka tygodni temu pisałam o ubezpieczeniu turystycznym (Jakie ubezpieczenie turystyczne wybrać na wyjazd za granicę). Sprawdź też, czy twoja polisa podróżna albo karta płatnicza nie ma już takiej ochrony, zanim kupisz ją drugi raz. Policzyłam to przed wyjazdem: tydzień pełnego pakietu przy okienku kosztował więcej niż roczna polisa zwrotu udziału własnego kupiona w Polsce.

Kaucja i karta kredytowa

Przy odbiorze wypożyczalnia blokuje na karcie kaucję. Często tyle, ile wynosi udział własny, czyli może to być ponad tysiąc euro. Wiele wypożyczalni przyjmuje do tego tylko kartę kredytową na nazwisko kierowcy. Karta debetowa bywa odrzucana albo wtedy każą wykupić pełne ubezpieczenie.

Przed wyjazdem sprawdziłam limit na karcie kredytowej męża i zadzwoniłam do banku, że będziemy płacić za granicą. Przy okienku para przed nami odeszła od lady, bo miała tylko kartę debetową. Pracownik od razu zaproponował im pełne ubezpieczenie jako jedyne wyjście. Mogło to być prawdą, a mogło być sprzedażą. Bez znajomości warunków z umowy nie dało się tego sprawdzić.

Blokada schodzi z karty po zwrocie auta, ale nie od razu. Czasem po kilku dniach, czasem po dwóch tygodniach. Licz się z tym w budżecie urlopu.

Przy okienku zwróć też uwagę na walutę. Czasem terminal proponuje przeliczenie kwoty na złote od razu, w kursie operatora. Zwykle korzystniej jest płacić w walucie kraju i zostawić przeliczenie bankowi. Odmówiłam przeliczenia i poprosiłam o rozliczenie w euro. Przy kaucji różnica była niewielka, przy końcowym rachunku za tydzień już nie.

Co ubezpieczenie wyłącza

Zakreśliłam w umowie, co nie jest objęte ochroną nawet przy pełnym pakiecie. Najczęściej opony, szyby, lusterka, podwozie, dach i wnętrze. Do tego jazda po drogach nieutwardzonych, przeprawa promem bez zgody wypożyczalni i prowadzenie przez osobę niewpisaną do umowy.

Na wyspie część dróg do plaż była szutrowa. Gdybym uszkodziła tam miskę olejową, zapłaciłabym sama, niezależnie od pakietu. Takie rzeczy trzeba wiedzieć przed wyjazdem z parkingu, a nie po.

Dodatkowy kierowca kosztuje zwykle kilka do kilkunastu euro za dobę. Mąż prowadził pierwszego dnia, ja następnego. Wpisaliśmy oboje.

Sprawdź też ceny dodatków: fotelika dla dziecka, łańcuchów, nawigacji. Każdy ma cenę za dobę, a przy długim wynajmie bywa, że fotelik wypożyczony na dwa tygodnie kosztuje tyle co nowy w sklepie. Nam to nie groziło, ale para obok, z dwójką dzieci, przeliczała to przy ladzie na kalkulatorze w telefonie.

Dłoń z kluczykiem nad wydrukowaną umową najmu auta
Dłoń z kluczykiem nad wydrukowaną umową najmu auta

Paliwo, kilometry i godziny

Najprostsza zasada paliwa to pełny bak przy odbiorze i pełny przy zwrocie. Inne zasady, na przykład zakup pełnego baku z góry i zwrot pustego, są zwykle droższe, bo płacisz za paliwo po cenie wypożyczalni, a nikt nie oddaje auta z zupełnie pustym bakiem. Zatankuj blisko lotniska i zachowaj paragon do czasu, aż blokada zejdzie z karty.

Sprawdź limit kilometrów. Na wyspie nie miał znaczenia, przy objazdówce po kilku krajach już tak. Sprawdź też godziny pracy biura. Lot powrotny mieliśmy o szóstej rano. Zwrot przed otwarciem okienka oznaczał oddanie kluczyka do skrzynki, czyli brak protokołu zwrotu z podpisem. Część wypożyczalni dolicza też opłatę za odbiór lub zwrot poza godzinami pracy.

Zdjęcia przy odbiorze i zwrocie

Na parkingu przed odjazdem obeszłam auto dookoła i nagrałam film telefonem: każdy bok, zderzaki, felgi, szyby, dach, wnętrze, licznik kilometrów i poziom paliwa. Zajęło to sześć minut. Na zderzaku było kilka rys, których nie miałam w protokole odbioru. Wróciłam do okienka i poprosiłam, żeby je dopisano. Pracownik westchnął, ale dopisał.

Film ma datę i godzinę zapisaną w telefonie, więc później trudno go podważyć. Nagrywałam powoli, z bliska przy każdej rysie, a na koniec pokazałam w kadrze tablicę rejestracyjną i umowę, żeby nie było wątpliwości, o które auto chodzi. Mąż stał obok z miną człowieka, który chce już jechać na plażę. Ruszyliśmy siedem minut później niż reszta kolejki.

Przy zwrocie zrobiłam to samo, w tym samym porządku. Jeśli zwracasz auto, kiedy biuro jest otwarte, poproś, żeby ktoś obejrzał samochód przy tobie i podpisał protokół zwrotu bez uwag. Dopiero wtedy masz dokument, że auto wróciło całe.

Co nie jest na piśmie, tego nie ma. Za granicą dotyczy to także rozmów przy ladzie. Jeśli pracownik mówi, że rysa jest „w systemie”, poproś, żeby była też na twoim egzemplarzu. Kluczyk oddaj dopiero, kiedy masz w ręku podpisany protokół albo potwierdzenie mailowe, że zwrot przyjęto bez uwag.

Zdarza się, że kilka tygodni po urlopie na karcie pojawia się obciążenie za szkodę, paliwo albo mandat. Wypożyczalnia ma prawo obciążyć cię za mandaty i opłaty administracyjne, jeśli tak mówi umowa, ale za szkodę powinna przedstawić dowody: zdjęcia, wycenę, protokół. Napisz reklamację, dołącz swoje zdjęcia i film. Jeśli płaciłaś kartą, możesz poprosić bank o procedurę zwrotu, gdy obciążenie jest nieuzasadnione. Przy wypożyczalni z innego kraju Unii pomoc daje też sieć europejskich centrów konsumenckich, a w Polsce takie centrum działa przy urzędzie ochrony konkurencji i konsumentów.

Nam nic nie przyszło. Blokada zeszła po dziewięciu dniach. Mąż obejrzał swoje stanowisko archeologiczne, a ja zapisałam w zeszycie, że następnym razem sprawdzę godziny okienka przed rezerwacją lotu powrotnego, a nie po.

Zanim podpiszesz

Najpierw film, potem kluczyk.

Czerwone flagi

  • Przy okienku słyszysz, że bez dodatkowego ubezpieczenia „nie wydamy auta”.
  • Pracownik nie chce wpisać istniejących rys do protokołu, bo „to drobiazgi”.
  • Umowa w obcym języku ma inne kwoty niż potwierdzenie rezerwacji.