O co zapytać DJ-a przed weselem
5 min czytania Autorka: Jolanta

Dwie oferty DJ-ów na przyszłoroczne wesele, obie „do ostatniego gościa”. Różnica wyszła dopiero przy pytaniu, o której jest ostatni gość i kto płaci za godzinę po czwartej.
Syn mojej przyjaciółki żeni się w przyszłym roku we wrześniu. Sala zarezerwowana jeszcze zimą, fotograf w maju, a w lipcu przyszła kolej na muzykę. Para przyszła do nas na kawę z dwiema ofertami DJ-ów i z pytaniem, który wybrać, bo „obaj grają do ostatniego gościa i obaj mają dobre opinie”.
Opinie przeczytałam. Wszystkie były pozytywne, co samo w sobie niczego nie mówi. Oferty były krótkie: kwota, „muzyka i prowadzenie wesela”, „nagłośnienie i oświetlenie”, „gramy do ostatniego gościa”. Wyciągnęłam kartkę i zaczęłam zapisywać pytania, na które żadna z ofert nie odpowiadała.
Do której gra „do ostatniego gościa”
To pierwsze pytanie i zarazem najczęstsze źródło sporów. Wesele zaczyna się zwykle o szesnastej albo siedemnastej, a sala ma swoje godziny, często do czwartej albo piątej rano. „Do ostatniego gościa” może oznaczać do końca godzin sali, do czwartej albo do momentu, w którym zostanie pięć osób przy barze.
Para dopytała obu DJ-ów. Pierwszy odpowiedział, że gra do czwartej, a każda kolejna godzina kosztuje kilkaset złotych. Drugi, że do trzeciej, potem po pięćset złotych za godzinę, płatne na miejscu gotówką. Przy dwunastu godzinach różnica jednej godziny to wcale nie jest drobiazg.
Zapisz w umowie godzinę rozpoczęcia i zakończenia, stawkę za godzinę dodatkową i kto decyduje o przedłużeniu. Najlepiej para albo jedna wskazana osoba, na przykład świadek, a nie wujek, który w dobrym humorze zamówi jeszcze dwie godziny.
Przy godzinach dodatkowych zapytaj jeszcze, czy płaci się za każdą rozpoczętą godzinę, czy za pełne, i komu. Gotówka do ręki o czwartej rano to najgorszy moment na liczenie pieniędzy. Lepiej, żeby umowa mówiła, że nadgodziny są rozliczane przelewem po weselu na podstawie godziny zakończenia potwierdzonej przez wskazaną osobę.
Przerwy, posiłek i miejsce przy stole
DJ pracuje kilkanaście godzin. Je i robi przerwy, a w tym czasie leci muzyka z listy albo gra nic. Zapytaj, ile trwają przerwy, kiedy, i czy w tym czasie gra muzyka w tle. Ustal z salą, że DJ dostaje posiłek, i czy liczy się to jako osoba w menu. W wielu salach posiłek dla obsługi to osobna, niższa stawka, ale trzeba to zgłosić.
To drobiazg, który przy weselu na sto osób nic nie zmienia w budżecie, a wieczorem może zmienić humor człowieka, który ma prowadzić zabawę do rana.
Sprzęt, zapas i zastępstwo
Nagłośnienie i oświetlenie to w ofercie zwykle jedno słowo. Poproś o listę: ile głośników, czy jest mikrofon bezprzewodowy do przemówień, czy jest oświetlenie parkietu i czy jest dym albo „ciężki dym” do pierwszego tańca. Sprawdź z salą, czy ciężki dym nie uruchomi czujek przeciwpożarowych. Niejedna sala ma na ten temat własny zapis w regulaminie.
Ważniejsze od listy jest pytanie o zapas. Co się stanie, jeśli o dwudziestej drugiej padnie mikser albo laptop? Doświadczony DJ ma w aucie drugi zestaw, przynajmniej podstawowy. Zapytaj wprost i poproś, żeby to wpisał.
Do tego prąd. Sala ma określoną moc gniazdek przy parkiecie i przy dużym nagłośnieniu z oświetleniem bywa, że bezpieczniki wyskakują w najmniej odpowiednim momencie. Dobry DJ sam zapyta salę o zasilanie albo przyjedzie wcześniej obejrzeć miejsce. Jeśli nie zna sali, poproś, żeby pojechał tam przed weselem, a przynajmniej zadzwonił do kierowniczki.
Najtrudniejsze pytanie zadałam ja, bo para się krępowała: „A co, jeśli pan zachoruje w tygodniu wesela?”. Jeden z DJ-ów odpowiedział, że współpracuje z dwoma innymi i w takiej sytuacji przysyła jednego z nich, z tym samym sprzętem i listą utworów. Drugi powiedział, że nigdy jeszcze nie chorował. To nie jest zastępstwo, to jest optymizm.

Posłuchać na żywo, a nie na filmiku
Nagrania z wesel na stronie DJ-a są zmontowane. Widać na nich pełny parkiet i wiwatujących gości, bo nikt nie wrzuca dwudziestu minut, w których nikt nie tańczy. Zapytaj, czy możesz przyjść na kilka minut do sali, gdzie gra w najbliższy weekend. Część DJ-ów zgadza się bez problemu, umawia to z parą, u której gra, i wpuszcza cię na moment przed wejściem gości albo na krótko w trakcie.
Jeśli nie da się posłuchać na żywo, porozmawiaj z DJ-em godzinę o muzyce. Po tej rozmowie wiesz, czy słucha, czy tylko odhacza swoją listę przebojów. Dobrze, jeśli zapyta o gości: ile osób starszych, ile młodych, czy będą dzieci, co ma lecieć do pierwszego tańca i czego nie chcecie słyszeć wcale.
Zapytaj też o prowadzenie. Część DJ-ów tylko gra, część jest jednocześnie wodzirejem, który zapowiada wejście pary, tort i podziękowania dla rodziców. Jeśli para chce spokojnego wesela bez mikrofonu co kwadrans, trzeba to powiedzieć na początku, a nie na sali, kiedy wodzirej rozkręca już trzecią zabawę.
Para ma prawo powiedzieć, czego nie chce. Lista utworów zakazanych bywa tak samo ważna jak lista życzeń. Do tego zabawy weselne. Jeden DJ ma ich w programie dziesięć, drugi dwie, a część par nie chce żadnej. Ustal to na piśmie. Na kilka tygodni przed weselem spotkajcie się jeszcze raz i przejdźcie scenariusz: wejście, toasty, tort, oczepiny albo ich brak, ostatnia piosenka.
Zadatek i umowa
Przy fotografie na komunię pisałam, czym różni się zadatek od zaliczki i dlaczego to ma znaczenie (Fotograf na komunię. Co sprawdzić, zanim wpłacisz zadatek). Przy DJ-u jest tak samo. Zadatek na termin rok wcześniej jest normalny, zwykle kilkaset złotych do jednej trzeciej ceny. Ważne, żeby w umowie było jasne, co się z nim dzieje, gdy wesele się nie odbędzie z twojej winy, z winy DJ-a albo z przyczyn niezależnych od nikogo.
Umowę podpisują obie strony, a nie tylko para. Na egzemplarzu ma być data wesela, adres sali, godziny gry i nazwisko osoby, która przyjedzie grać, jeśli to nie właściciel firmy. Przy agencjach, które mają kilku DJ-ów, to ostatnie bywa niespodzianką.
Na obu ofertach dopisałam też pytanie o dojazd i nocleg. Wesele było czterdzieści kilometrów od miejsca, gdzie mieszka DJ. Jeden liczył dojazd w cenie, drugi doliczał kilometrówkę i nocleg, bo „po czwartej nie wsiadam za kierownicę”. Rozsądne, tylko trzeba to wiedzieć wcześniej, a nie z faktury.
W 2026 roku DJ na wesele w naszym regionie kosztuje zwykle od 2500 do 5000 złotych, zależnie od godzin, sprzętu i terminu. Sobota we wrześniu jest droższa niż piątek w listopadzie, i jest to uczciwe.
Para wybrała tego, który miał zastępstwo i podał godzinę zakończenia. Kosztował o czterysta złotych więcej. Przy weselu na sto dwadzieścia osób to mniej niż jedna butelka na stół, a dla mnie najtańsza polisa, jaką da się kupić na taki wieczór.