Prosto do listy

Praktyczne
poradniki
i zakupowe checklisty

Menu

Firma nr 8

Leasing auta do firmy: jak porównać trzy oferty

5 min czytania Autorka: Jolanta

Handlowiec pokazuje miesięczną ratę i na tym kończy się rozmowa. A rata to tylko jedna z kilku liczb, które decydują, ile auto w leasingu naprawdę kosztuje firmę.

Przez kilkanaście lat w dziale zakupów miałam pod opieką flotę kilkudziesięciu aut w leasingu. Przy każdym przetargu na nowe umowy handlowcy przychodzili z jedną liczbą na pierwszym slajdzie: miesięczną ratą. Przy każdym zwrocie aut kłóciliśmy się o coś zupełnie innego: o zużycie ponad normę, o opłaty za dokumenty, o ubezpieczenie, którego warunków nikt nie czytał.

Teraz pytają mnie znajomi z małymi firmami. Ostatnio znajomy, który prowadzi niewielką firmę instalacyjną i bierze pierwsze auto w leasing. Przyniósł trzy oferty i w każdej najbardziej widoczna była rata. Otworzyłam zeszyt pytań na stronie z napisem „leasing” i zaczęliśmy od początku.

Pięć liczb zamiast jednej

Oferta leasingu to kilka liczb, które razem dają koszt. Opłata wstępna, czyli ile płacisz na start. Liczba rat i ich wysokość. Wykup, czyli ile kosztuje przejęcie auta na własność po zakończeniu umowy. Do tego ubezpieczenie i opłaty dodatkowe.

Zmieniając jedną z tych liczb, można dowolnie obniżyć ratę. Wyższa opłata wstępna to niższa rata. Wyższy wykup to też niższa rata. Dłuższy okres to niższa rata. Dlatego trzy oferty z różnymi wartościami tych parametrów nie dają się porównać po racie.

Pierwsza prośba do każdego leasingodawcy: niech poda sumę opłat, czyli wszystko, co zapłacisz (opłata wstępna, raty i wykup), w procentach ceny auta netto. Ta liczba powinna być w ofercie. Jeśli jej nie ma, policz sam. Druga prośba: żeby wszystkie trzy oferty były liczone na ten sam okres i z tą samą opłatą wstępną. Wtedy dopiero widać, kto jest tańszy.

Ubezpieczenie: czyje i ile

W leasingu auto należy do leasingodawcy, a ty musisz je ubezpieczyć. Część firm pozwala wybrać ubezpieczyciela samodzielnie, część narzuca swój pakiet, czasem doliczany do raty. Pakiet bywa wygodny, ale trzeba znać jego cenę w każdym roku umowy i zakres: autocasco, assistance, auto zastępcze, ubezpieczenie od różnicy w wartości po szkodzie całkowitej.

To ostatnie ma znaczenie. Przy kradzieży albo szkodzie całkowitej ubezpieczyciel wypłaca wartość rynkową auta, a leasingodawca chce spłaty tego, co pozostało w umowie. Różnicę płaci firma, chyba że jest ubezpieczenie, które ją pokrywa. W naszej firmie raz to przeżyliśmy przy aucie skradzionym spod oddziału i od tamtej pory każde auto miało takie ubezpieczenie.

Poproś też o wyliczenie składki na drugi i trzeci rok. Pierwszy rok bywa promocyjny, a kolejne drożeją.

Kluczyki do samochodu i dokumenty leasingowe na biurku
Kluczyki do samochodu i dokumenty leasingowe na biurku

Opłaty, o których nikt nie mówi

Każdy leasingodawca ma tabelę opłat i prowizji. Jest częścią umowy, a handlowcy rzadko ją pokazują. Znajdziesz w niej opłaty za wydanie duplikatu dokumentów, za zgodę na wyjazd za granicę, za zmianę harmonogramu, za obsługę mandatów i wezwań z fotoradarów, za wcześniejsze zakończenie umowy, za cesję na inną firmę. Pojedynczo to kilkadziesiąt albo kilkaset złotych, ale przez cztery lata uzbiera się sporo.

W ofercie A znajomego tabela miała cztery strony drobnym drukiem. W ofercie B jedną. W ofercie C napisano, że opłaty są „zgodnie z tabelą dostępną na żądanie”. Zażądaliśmy. Przyszła po tygodniu.

Zapytaj też, co się dzieje, gdy chcesz zakończyć umowę wcześniej, bo firma się zmniejsza albo potrzebujesz innego auta. Odpowiedzi bywają bardzo różne: od rozsądnej opłaty po spłatę wszystkich pozostałych rat.

Wydanie auta i protokół

Leasingodawca kupuje auto od dealera, a ty je odbierasz. Przy odbiorze podpisujesz protokół wydania. To dokument, do którego wrócisz przy każdym sporze, więc nie podpisuj go w pośpiechu przy kawie w salonie.

Obejdź auto dookoła, w dziennym świetle. Sprawdź lakier, felgi, szyby, wnętrze i wyposażenie z umowy: drugi kluczyk, koło zapasowe albo zestaw naprawczy, dokumenty, książkę serwisową. Zrób zdjęcia. Wszystkie uwagi wpisz do protokołu, nawet drobną rysę na zderzaku. Jeśli tego nie zrobisz, przy zwrocie albo sprzedaży nikt nie uwierzy, że była od początku.

W firmie przy każdym wydaniu jedna osoba robiła zdjęcia według listy: każdy róg, każde koło, licznik, wnętrze. Trwało to kwadrans i oszczędziło nam wielu rozmów. Znajomemu dałam tę listę na kartce.

Zapytaj też, kto odpowiada za przeglądy i opony. W zwykłym leasingu to twoja sprawa i twój koszt. W najmie długoterminowym bywa w racie, ale wtedy auto jeździ do wskazanych serwisów.

Leasing, najem, wykup i podatki

Jeśli oferta to tak naprawdę najem długoterminowy, a nie leasing z wykupem, pojawiają się limit kilometrów i rozliczenie stanu auta przy zwrocie. Wtedy pytaj o stawkę za każdy kilometr ponad limit i o to, kto i według jakich zasad ocenia zużycie. Przy naszej flocie ten spór wracał za każdym razem: rysy na zderzaku, przetarta tapicerka, kamień na szybie. Po kilku latach wymagaliśmy wspólnych oględzin ze zdjęciami przy każdym zwrocie i kłótni było znacznie mniej.

Podatki to osobny temat i nie będę udawać, że jestem doradcą podatkowym. Leasing operacyjny auta musi trwać co najmniej określoną część okresu amortyzacji, a od 2026 r. limit wartości samochodu osobowego, do którego raty można w pełni zaliczyć do kosztów, zależy od emisji spalin i dla wielu aut spalinowych jest niższy niż wcześniej. Do tego dochodzą zasady odliczania VAT przy aucie używanym także prywatnie. Pokaż oferty swojej księgowej przed podpisaniem. O tym, czego oczekiwać od biura rachunkowego, pisałam w osobnym tekście (Jak wybrać biuro rachunkowe, kiedy masz jednoosobową firmę). Pytanie o leasing to dobry test, czy biuro odpowiada konkretnie.

Na koniec spisaliśmy dla znajomego pytania, które zadał wszystkim trzem leasingodawcom, w tej samej kolejności. „Jaka jest suma opłat w procentach ceny netto?” „Czy mogę wybrać ubezpieczyciela?” „Ile kosztuje ubezpieczenie w drugim i trzecim roku?” „Proszę o tabelę opłat i prowizji przed podpisaniem.” „Ile kosztuje wcześniejsze zakończenie umowy po dwóch latach?” „Kto rozlicza mandaty i ile to kosztuje?”

Odpowiedzi wpisaliśmy do tabelki w zeszycie. Po godzinie było jasne, która oferta jest przejrzysta, a która tylko ładnie wygląda na pierwszej stronie.

Porównanie 3 ofert leasingu auta za 120 000 zł netto - przykładowe dane

KryteriumOferta AOferta BOferta C
Opłata wstępna 10%20%0%
Okres 48 miesięcy36 miesięcy48 miesięcy
Wykup 1%20%30%
Suma opłat 113%Najkorzystniej: 109%116%
Ubezpieczenie tylko u leasingodawcyNajkorzystniej: dowolnetylko u leasingodawcy
Opłaty dodatkowe tabela na 4 stronyNajkorzystniej: tabela na 1 stronę„na żądanie”

Najniższa rata jest w ofercie C, ale firma zapłaci w niej najwięcej, a o opłatach dodatkowych dowie się dopiero po podpisaniu.

Co wybrał znajomy

Poprosiliśmy wszystkich trzech leasingodawców o przeliczenie ofert na ten sam okres trzydziestu sześciu miesięcy i tę samą opłatę wstępną. Dwóch przysłało nowe wyliczenia w dwa dni, trzeci po tygodniu. Na tych samych założeniach różnica w sumie opłat między najtańszą a najdroższą ofertą wyniosła kilka tysięcy złotych. Najtańsza nie miała najniższej raty.

Znajomy wziął ofertę z ubezpieczeniem do wyboru i krótką tabelą opłat. Zanim podpisał, przeczytał tabelę w całości, a protokół wydania auta wypełnił ze zdjęciami każdego rogu karoserii. Teczkę z umową, tabelą opłat i protokołem trzyma w szafie, nie w aucie.

Zanim podpiszesz

Rata to nie cena.

Czerwone flagi

  • Handlowiec podaje tylko ratę i nie chce wpisać sumy opłat do oferty.
  • Tabeli opłat dodatkowych nie ma w dokumentach przed podpisaniem.
  • Ubezpieczenie jest „w racie”, ale nikt nie umie powiedzieć, ile kosztuje i co obejmuje.